Najnowsze komentarze

    Tematyczne

    • Zalety posiadania mieszkania
      Wynajmując lub mając na własność mieszkanie w bloku, można ułatwić sobie znacznie życie. Będzie się miało możliwość skorzystania z komunikacji miejskiej, która znajduje się niedaleko osiedli. Dzięki temu, można będzie …
    • Wzory tapet na ścianę do mieszkania
      Wzory tapet są bardzo różne. Biorąc pod uwagę fakt, że jesienią na dworze jest przeważnie pochmurno i deszczowo, warto jest pomyśleć nad zmianą otoczenia domowego. Wystarczą małe zmiany do tego, …
    • Rodzina wielopokoleniowa
      Kłopoty z mieszkaniem jakie są w naszym polskim państwie nie należą do rzadkości i w związku z tym młode małżeństwa zmuszone są mieszkać ze swoimi rodzicami, i babciami. Z pewnością …
    Czerwiec 2014
    P W Ś C P S N
    « maj   lip »
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    30  

    Strony

    Daily Archives: 23 czerwca 2014

    Pod jednym dachem – trudno pogodzić rodzinę

    Ludzie, którzy mieszkają na wspólnej przestrzeni muszą być gotowi do kompromisów. Mieszkanie czy dom, które jest zamieszkiwane przez więcej niż jedną osobę już stwarza wspólnotę. Co oznacza, że każdy jej członek musi mieć tam swoje miejsce, musi dom czy mieszkanie traktować jako swoją przestrzeń. Pod jednym dachem trzeba więc pogodzić wiele różnych interesów i potrzeb. Przy dużych zasobach finansowych nie stanowi to większego problemu, ale w mniejszych wnętrzach jest już wyzwaniem. W aranżację wspólnej przestrzeni powinni być zaangażowani wszyscy jej użytkownicy. Nawet, jeśli czyjś głos jest decydujący, to prędzej czy później inne opinie muszą zostać uwzględnione. Każdy z mieszkańców powinien też mieć miejsce dla siebie, gdzie nikt inny nie będzie decydował ani o aranżacji wnętrza ani o innych kwestiach z nim związanych, o ile nie są uciążliwe dla pozostałych mieszkańców. Pogodzenie potrzeb nawet niewielkiej, trzyosobowej rodziny, wymaga umiejętności negocjowania i prawdziwych kompromisów.

    Babcia

    Najważniejszą osobą w życiu była i będzie zawsze dla mnie babcia. Kochana babulka zawsze umiała mnie pocieszyć, obdarować uśmiechem kiedy go tak potrzebowałam. Dziś babci już nie ma, a ja wciąż ją pamiętam, w myślach rysuję jej postać i ten uśmiech na twarzy, który promieniował niczym słońce. Babcia chodziła zawsze schludnie i elegancko ubrana. Na szyi czerwone korale, na nosie okulary. Włosy mięciutkie niczym puch. Po domu chodziła w swoim fartuchu w którego kieszeniach zawsze chowała cukierki. Zawsze wyciągała z Nienacka cukierka. Jaka radość była to dla dziecka. Zawsze doceniałam to, że babcia starała się nas obdarowywać czym mogła. Miała szczupłą rencinkę, a cukierki od niej znaczyły więcej niż nie lada pieniądz. Tak mi brakuje tej mojej kochanej babci. Zawsze powtarzała nauka nie idzie w las, ale w nas. Kupowała mi rumiankowy szampon, który rozjaśniał moje naturalne blond włosy, nie wiem co by powiedziała gdyby zobaczyła, że mam teraz czarne. Zawsze piekła ciasto drożdżowe, robiła pyszny bigos, kluski na parze. Wszystko miała uprane, wyprasowane i idealnie poskładane. Taka była moja babcia. Wzór do naśladowania. Nie zapomnę jak spotkałam babcie na rogu ulicy szła z wózkiem na zakupy, spotkać babcie i móc jej pomóc to to czego mi teraz brakuje.